Jzek wycign zza pasa opatk prbowa si okopa. Ale stwardniaa z wierzchu ziemia w aden sposb nie dawaa si odgarn. Zrezygnowa w kocu. Bili przed siebie w stron zioncego ogniem krzaka. Od kilku chwil klekota stamtd cekaem, ktry nagle zmieni stanowisko. Niemcy skorygowali teraz ogie swojej artylerii. Pociski paday tu za strumykiem, coraz celniej i gciej. 